Pamiętniki z izolacji („Pandembook”)

Pamiętniki z izolacji („Pandembook”)
W dniu rozpoczęcia ogólnopolskiej społecznej kwarantanny i zamrożenia całej gospodarki Liwia Bargieł zaczęła prowadzić dziennik, w którym na rozpoczęcie każdego dnia opisywała swój stan psychofizyczny, spostrzeżenia i obserwacje dotyczące dynamicznie zmieniającej się sytuacji w trakcie początków pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce. Jej osobiste zwierzenia dotyczące pięciotygodniowej całkowitej izolacji stały się kanwą projektu wideo, zrealizowanego we współpracy z Bartłomiejem Kiełbowiczem.
 
Ponieważ pierwowzór tego projektu miał swoją pisemną formę, mamy więc do czynienia z filmowo-taneczną adaptacją tekstu literackiego, a dokładnie z adaptacją dramatu. I mimo, że pamiętnik to nie literatura, ani tym bardziej sztuka teatralna z didaskaliami i podziałem na role, to na ekranie widzimy dramat, tyle, że ten osobisty, życiowy. Dodatkowym elementem projektu „Pandembook” są rysunkowe komentarze rzeczywistości tworzone przez Kiełbowicza, który podczas kwarantanny stworzył własny, tyle że ilustracyjny, dziennik zawierający 150 rysunków dotyczących obostrzeń epidemicznych wprowadzanych w naszym kraju.
 
Jak wygląda „Pandembook”? Upływające dni zostały w tym filmie oznaczone kolejnymi literami alfabetu, nie ma tu dat, by podkreślić swoiste zagubienie w czasie i przestrzeni oraz brak zewnętrznych punktów odniesienia. Punktami, pozwalającymi się orientować są tylko fakty z mediów, przestrzeń mieszkania, emocje, przemyślenia i własne ciało. Bargieł opowiada o sobie w sposób skondensowany, czasem zabawny, czasem zrezygnowany, czasem bezczelny, czasem gniewny. Przyjmuje przy tym rozmaite, statyczne, pozycje – siedzi, skręca się na krześle, staje na głowie. Niemal odchodzi od zmysłów z powodu zamknięcia.
 
Uroczo proste wydało mi się, że nie ma w tej całej opowieści linearnej akcji – widzimy kolejne dni, słyszymy kolejne wspomnienia, i wiemy, podskórnie to wiemy, że przecież nie dojdzie do żadnego przełomu. Nie zobaczymy wybuchu ekspresji, twórczości, nie powstanie na naszych oczach żadna rewolucyjna w historii tańca choreografia, bo z każdą kolejną literą (dniem) jesteśmy wciągani w marazm, rozgoryczenie, irytację, zobojętnienie. Znamy to doświadczenie; jest uniwersalne, bo wszyscy tkwiliśmy na społecznej kwarantannie i każdego z nas w ten czy inny sposób dotknął lockdown. Ale dzięki „Pandembook” otrzymaliśmy okazję, by skonfrontować te własne wspomnienia ze wspomnieniami kogoś innego.
 
Mam nadzieję, że Liwia Bargieł będzie pokazywać dalej swój film, jako artystyczny dokument specyficznego – zbiorowego, ale i zarazem prywatnego – doświadczenia. Mam nadzieję, że ten ślad przeszłości, zostawiony przez środowisko sztuki, nie zatrze się i nie zaginie trzymany na jakimś dysku w szufladzie. I jeszcze, że jeśli w Polsce nastąpi ewentualny nowy lockdown – to ten duet, tancerki i artysty wizualnego, stworzy kolejne zapiski, obrazy, a później także kolejną realizację filmową.
 
Sandra Wilk, Strona Tańca
 
„Pandembook” Liwia Bargieł – projekt wideo, reżyseria: Liwia Bargieł, Bartłomiej Kiełbowicz, choreografia i wykonanie: Liwia Bargieł, tekst: Liwia Bargieł, wideo i montaż: Bartłomiej Kiełbowicz, pokaz wideo w sali teatralnej, Prom Kultury, w ramach projektu „Noc Tańca/Fala Tańca”, organizatorzy: Fundacja Rozwoju Teatru NOWA FALA, HOTELOKO movement makers, Branżowa Komisja Dialogu Społecznego ds. Tańca, 26.09.2020