Od przekroczenia do piękna

Od przekroczenia do piękna

Wystawiony podczas 8. Butohpolis. Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Butoh „Multi Layered Body «Animal»” Conana Amoka z Japonii okazał się bardzo nowoczesnym spektaklem, w swym aspekcie wizualnym nienawiązującym do klasycznej szkoły butoh. Nie mamy tutaj obrazów śmierci, brzydoty, rytuału czy nawet oszczędnego ruchu albo charakterystycznego białego talku. Za to mamy zupełnie innego rodzaju przejście i rozbicie obrazu świata Zachodu, takie płynące prosto z ciała, z oddechu, z czucia, z ukrytej siły, brutalności, a nawet... z bezczelności. Tak, tak, to jest tak odważne, oryginalne, świeże, że aż bezczelne.

Amok zdejmuje w swym spektaklu bariery oddzielające go od publiczności, kolejne kody kulturowe, warstwy, a w ruchu przekracza granice przewidywalnego tańca, dążąc aż do silnych upadków i drżenia całego ciała. W finale swej podróży z estetyczności wchodzi w ekstatyczność. Ale zanim do tego dojdzie łamie konwencje, zasady, rozmontowuje to, co uważamy za odpowiednie, uprzejme, oczekiwane. Przykład? Podczas występu japoński tancerz o swej filozofii ruchu i postrzegania ciała czyta tekst prosto ze swojego smartfona. Drobna (?) sprawa, a wywołała poruszenie wśród widzów. Ale jak to? Jak to wykonawca nie nauczył się tekstu? A właśnie tak to. To butoh i tu nie obowiązują zachodnie „standardy” teatralne. Zresztą każdą przyjętą społecznie konwencję można przecież złamać, u jak pokazuje historia, zazwyczaj odważają się na to tylko najlepsi.

Takich przekroczeń było w „Multi Layered Body «Animal»” znacznie więcej. Od długiej początkowej sekwencji z twarzą ukrytą pod jasnym materiałem czy nawet sposobem zdjęcia tej „maski”, tej szarfy; przez zaproponowany styl ruchu przypominający raczej taniec konceptualny niż butoh i nietypowy jak na butoh kostium; aż po wykorzystanie najsłynniejszej sceny z baletu „Popołudnie Fauna” w choreografii Wacława Niżyńskiego. Przypomnę, że prapremiera Baletów Rosyjskich odbyła się w 1912 r. w Paryżu i wywołała wielkie kontrowersje z powodów moralnych, oburzenie wybuchło głównie z powodu erotycznej, niebywale sensualnej, sceny Uniesienie miłosne fauna, do której tak śmiało i tak wprost odwołał się Conan Amok.

Czuję zresztą, że jest tu więcej konotacji z przełomowym dziełem Niżyńskiego, bo przecież nie tylko wprowadziło ono do baletu technikę opartą na ruchu dwuwymiarowym odbywającym się głównie w jednej płaszczyźnie (co było odniesieniem do sztuki antycznej i płaskorzeźb tańca z greckich waz) ale też ściągnęło taniec na ziemię, by uwypuklić zmysłowość ruchu i jego animalizm. Czyż to nie jest odkrywanie zaklętej w nas wielowarstwowości? Ale Amok, w przeciwieństwie do Niżyńskiego, w swoim solowym spektaklu nie naśladuje ruchów zwierzęcych. On wybija tutaj naszą pierwotną naturę na inny poziom, tu wszystko dzieje się pod skórą – obserwujemy jak u tancerza mięśnie się spinają, jego sylwetka staje się tak napięta, że drżą mu wszystkie ścięgna, jakby drzemało w nim dzikie zwierzę tuż przed atakiem. A jednak nie widzimy na scenie pozy ataku, lecz raczej chwile porażenia siłą tego, co drzemie wewnątrz.

Kiedy Conan Amok symbolicznie zdziera z z tanecznej podłogi płachty srebrnej folii, zdziera również z siebie (i z nas oglądających) znaki/kody społeczne: etyczne, językowe, estetyczne, ruchowe, tożsamościowe. Praktycznie (i w praktyce) „woła” o naszych ograniczeniach, sam się z nich wyraźnie uwalniając: zasłania twarz, by pozbawić się ego (a nas kontaktu wzrokowego z artystą), używa języka angielskiego, a nie rodzimego japońskiego, łamie wizualną formę butoh (w sposobie ruchu, oświetleniu, kostiumie), sięga do twórczości boga tańca Wacława Niżyńskiego, a nie jak większość Japończyków do twórczości poety fortepianu Fryderyka Chopina. Tym samym zrywa własne przyzwyczajenia kulturowe i zaprasza nas do podobnego skoku. Poza krajem, poza czasem, poza znanym kodem. Już dawno nie widziałam spektaklu butoh, który byłby tak precyzyjnie przygotowany i zrealizowany, przy zachowaniu pełnej dynamiki i po prostu piękna.

W mojej opinii wystawiony 19 kwietnia 2026 r. w warszawskim Teatrze Akt „Multi Layered Body «Animal»” to odmienny i odważny spektakl, zrealizowany z wielką świadomością. Jego nieoczekiwana, zaskakująca forma warta jest uwagi, bo łamać zasady trzeba po coś, łamać zasady trzeba umieć, a Conan Amok to po prostu potrafi.

Sandra Wilk, Strona Tańca
www.stronatanca.pl

„Multi Layered Body «Animal»” Conan Amok (Japonia), wykonanie: Conan Amok, pokaz w ramach: 8. Butohpolis. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Butoh, pokaz: Teatr Akt (Warszawa), 19.04.2026

Foto: Milla/materiały promocyjne