Jeśli teatry pozostaną otwarte podczas pandemii, powinna wymusić ona w teatrze tańca coś, czego nie mieliśmy przez całe dekady - czyli regularne, repertuarowe wystawienia spektakli oraz silniejsze dofinansowania organizatorów, by było ich na to stać.Jeśli teatry pozostaną otwarte podczas pandemii, powinna wymusić ona w teatrze tańca coś, czego nie mieliśmy przez całe dekady - czyli regularne, repertuarowe wystawienia spektakli oraz silniejsze dofinansowania organizatorów, by było ich na to stać.
Dzisiaj jest 8099 nowych przypadków koronawirusa w Polsce. Cała Polska znajduje się w strefie żółtej, a Warszawa jest właśnie zagrożona przejściem w strefę czerwoną.
Poszliśmy w trójkę na taneczną wystawę fotografii zdjęć Marty Ankiersztejn - dziennikarz, badacz tańca i choreograf - pt. "No place for..." w Instytucie Teatralnym. Zabawna to była sytuacja, bo nasza wizyta wzbudziła podejrzenie.
Dzisiaj w Polsce zanotowano rekordową liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 - to aż 1967 przypadków. W związku z podwyższeniem dynamiki rozwoju pandemii, kilka przydatnych, mam nadzieję, sugestii skierowanych ku organizatorom wydarzeń tanecznych.
Oto garść moich osobistych wspomnień z kolejnego spotkania z cyklu „Rozmowy też o tańcu”, który odbył się 24 września 2020 r. w Mazowieckim Instytucie Kultury. Kurator tego programu – Paulina Święcańska – poprowadziła dyskusję między tancerką i choreografką Iloną Trybułą, a mną, dziennikarzem społeczno-kulturalnym, w stronę rozważań na temat kontekstów towarzyszących pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

