Jestem niesamowicie podekscytowana kluczowym wydarzeniem końca tego sezonu. Niemal nie mieszczą się we mnie emocje, że to, co się dzieje, dzieje się naprawdę! Taniec naprawdę znalazł swój dom w Warszawie, a drzwi tego domu zostały już otwarte. 12 grudnia 2025 r. Pawilon Tańca i Innych Sztuk Performatywnych zaprosił nas do siebie. To wielka chwila dla całego środowiska tanecznego, w szczególności tego, które od lat 90. XX w. nieprzerwanie zabiegało o swoje warszawskie miejsce.
Długo działam na rynku dziennikarstwa tanecznego (ale nie tylko, bo przecież organizowałam też festiwal, cykliczne pokazy, produkowałam taniec), zaczynałam w tym samym czasie, co nasi tancerze-pionierzy. Widziałam ich debiuty, pierwsze edycje festiwali, pierwsze zagraniczne wizyty i pierwsze zagraniczne wyjazdy. Kiedy zaczynałam pisać o tańcu współczesnym, w mediach ogólnopolskich temat ten był tak obcy, że aż egzotyczny. Redakcje pracowały wtedy jeszcze na maszynach do pisania, informacje dostarczało się do mediów faksem i pocztą, zdjęcia na wydrukach bądź na slajdach, a druk odbywał się na gorącym składzie. W stolicy z Internetu na twardym łączu można było skorzystać w zasadzie jedynie w CIUW (Centrum Informatyczne Uniwersytetu Warszawskiego). Po kilku latach, gdy pojawiły się domowe komputery i modemy, okazało się, że w sieci… nie ma tańca. Więc założyłam Serwis Tańca (działał w latach 2000-2016). W dniu jego premiery (10.10.2000) swoje strony internetowe miały... trzy polskie teatry tańca. Trzy. A dziś... każdy debiutant zakłada w kilka minut swój fanpage i gotowe, informacja płynie.
Ale już wtedy mieliśmy marzenia o miejskim miejscu nakierowanym na taniec, o rodzimym centrum choreograficznym, o domu tańca. To były jeszcze mrzonki, jedynie mglisty zarys tego, co kiedyś – prędzej czy później – musi się wydarzyć. Musi, bo wielka stolica w Europie nie może bez końca bazować tylko na teatrze słowa, spychając taniec do undergroundu...
Długo to trwało, dla mnie 33 lata (obiektywnie to... 100), ale wydarzyło się! Jest rok 2025 i mamy Pawilon Tańca. Mamy miejską instytucję z programem pilotażowym, ze stabilnym finansowaniem projektów tanecznych oraz performatywnych. Serce bije nad Wisłą, ale to my jesteśmy rzeką Pawilonu, jego realnym krwiobiegiem. My, czyli tancerze, performerzy, muzycy, filmowcy, dziennikarze taneczni, fotografowie, dokumentaliści, technicy teatralni, nauczyciele, trenerzy, promotorzy, menedżerowie, no i oczywiście widzowie.
Pawilon Tańca i Innych Sztuk Performatywnych nie jest tylko budynkiem, ani nawet instytucją z programem. To dom, nasz dom i wspólnie powinniśmy budować jego wyjątkowość, kolektywność. Zauważmy i doceńmy, że na otwarciu tańczyli młodzi. Oni też będą tworzyć tę markę, warszawskie, polskie i międzynarodowe znaczenie Pawilonu.
Każde działanie wspierające Pawilon Tańca ma teraz ogromne znaczenie. Każdy występ, każde warsztaty, każdy pomysł ze strony artystów. Każda relacja, recenzja, reportaż, wywiad, zdjęcia, film ze strony dziennikarzy, recenzentów i dokumentalistów. A za strony widzów każda wizyta, każdy kupiony bilet, każdy lajk czy udostępnienie, każda rolka, zdjęcie, wspomnienie, każde polecenie drugiemu.
Zapraszajcie znajomych, przychodźcie z rodzinami, wspólnie uczcie się czytać i odbierać taniec, bądź zacznijcie go praktykować. Nie bójcie się – taniec jest z ludźmi od zawsze. Taniec to nasza – ludzkości – uniwersalna tożsamość, która występuje w każdej kulturze.
Sandra Wilk, Strona Tańca
www.stronatanca.pl
Zdjęcie z otwarcia Pawilonu Tańca, 12.12.2025
Foto: WILK

