Sieć, która łączy. O programie „Przestrzenie Sztuki”

Sieć, która łączy. O programie „Przestrzenie Sztuki”

„Przestrzenie Sztuki” to ciekawy format finansowania, ale też i realizacji wydarzeń związanych z teatrem i tańcem w Polsce. Kiedy Narodowy Instytut Muzyki i Tańca oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego pod auspicjami Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu zainaugurowały program pilotażowy (w lipcu 2020 r.) jeszcze tego widać nie było, ale dziś, gdy po próbnym okresie i podsumowaniu jego wymiernych efektów można mówić o nadziei na stały rozwój niezależnego tańca i teatru.

Ważne jest także to, aby operatorzy „Przestrzeni Sztuki” zrozumieli, że odgórne dofinansowanie działań aktywizujących i prezentacyjnych to nie wszystko, a swoje siły trzeba także zaangażować w niebywałą szansę, jaką ten program wytworzył, polegającą na możliwości pozyskiwania środków w samorządach i firmach komercyjnych. „Przestrzenie Sztuki” mogą się bowiem przerodzić w taneczny i/lub teatralny odpowiednik Regionalnych Funduszy Filmowych.

Wspólna sieć

Regionalne Fundusze Filmowe to obejmujące całą Polskę konkursy na realizację produkcji filmowych w danym regionie, finansowane m.in. przez samorządy, marszałków województw i innych lokalnych partnerów, których udało się przekonać, że produkcja filmowa związana z ich terenem to nie tylko promocja i mecenas sztuki ale też realnie wydane pieniądze w regionie, które zasilają lokalną gospodarkę, mają realny wpływ na wzrost turystyki i na wzrost rozwoju branży kulturalnej. RFF-y są z jednej strony przykładem sukcesu rozproszonego finansowania, a z drugiej strony przykładem ogólnopolskiej sieci, która dynamicznie wspiera rozwój kultury (w tym przypadku filmowej) i branż pośrednich w całym kraju.

Tak więc przed operatorami „Przestrzeni Sztuki” stoi kilka wyzwań polegających nie tylko na dobrym skonsumowaniu otrzymanego dofinansowania, ale i też na myśleniu o przyszłości całego tego projektu, jako o ważnej – i wspólnej – sieci. Na razie zaś program „Przestrzenie Sztuki” z pewnością przyczynił się do ratunku niezależnego rynku tanecznego w okresie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 – co już jest osiągnięciem niemałym, bo to przecież właśnie te dwa obszary sztuki ucierpiały najmocniej z powodu zamkniętych przez dłuższy czas teatrów.

Co ciekawe, ten wspierający szeroko pojętą kulturę teatralną program powołania interdyscyplinarnych centrów kultury, będący przykładem współpracy ministerstwa, samorządów, organizacji pozarządowych czy uczelni artystycznych, nie jest obecny w Warszawie, choć działają w niej prestiżowe wyższe szkoły artystyczne, społeczne instytucje kultury i wiele prężnych organizacji trzeciego sektora ściśle wyspecjalizowanych w tańcu.

„Przestrzenie Sztuki” opierają się na istniejących już instytucjach kultury, a w ramach programu nakierowanego na teatr i taniec w ich ramach odbywają się prezentacje spektakli, rezydencje twórcze, projekty edukacyjne i warsztaty, szkolenia dla artystów, projekty społeczne. Program wspiera także rozmaite badania w obszarze sztuki, udostępnianie sal warsztatowych i promocję samych artystów.
Działająca od 2020 roku sieć „Przestrzeni Sztuki” obecna jest w ośmiu miastach, gdzie działają operatorzy w obszarze teatru i/lub tańca. To Lublin, Łódź, Olsztyn, Rzeszów, Zielona Góra, Katowice, Kielce i Białystok, ale docelowo ma objąć cały kraj (sic!).

Lokalne wsparcie tańca

Przyjrzyjmy się dziedzinie tanecznej. W Lublinie operatorem jest Centrum Kultury w Lublinie, w Łodzi Materia, a partnerami w dziedzinie tańca jest Akademia Muzyczna im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów, Poleski Ośrodek Sztuki oraz Urząd Miasta Łodzi, w Katowicach operatorem jest Katowice Miasto Ogrodów – Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek, Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego, a partnerami Stowarzyszenie Imagination Space Center, Fundacja Jazdaa Polska!, Teraz/Now Collective (Holandia) i nieformalna grupa artystyczna Vagabond Physical Collective. W Kielcach na operatora wybrano miejską instytucję artystyczną, jaką jest Kielecki Teatr Tańca, a w Białystoku operatorami zostali Opera i Filharmonia Podlaska, Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku oraz Podlaskie Stowarzyszenie Tańca. Mamy więc pięć miast z „Przestrzeniami Sztuki” w obszarze wsparcia tańca, ale nie ma wśród nich przynajmniej dwóch ważnych dla tańca miejsc, w których obserwujemy silną dynamikę rozwoju, czyli Warszawy i Gdańska.

Dlaczego? Ciężko jest opowiedzieć na to pytanie, szczególnie, że „Przestrzenie Sztuki” to rozwijany przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego oraz Narodowy Instytut Muzyki i Tańca program powstały pod auspicjami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a wszystkie te instytucje mają swoje siedziby w Warszawie, najlepiej więc znają bolączki świata teatralnego i tanecznego właśnie w stolicy.

I o ile warszawski teatr ma się tutaj całkiem nieźle, to taniec wciąż nie może mówić o stabilnej sytuacji, bo stołeczni organizatorzy ani nie dysponują miejskimi lokalami, ani nie mają stałego instytucjonalnego wsparcia, a zarówno ich los, jak i los tancerzy i choreografów zależny jest w pełni od jednorazowych grantów (nawet jeśli te granty są wieloletnie to i tak nikt nie może opracować stabilnej strategii rozwoju na 5 czy 10 lat – przyp.). W Gdańsku czy szerzej w Trójmieście, w Krakowie, a nawet w stabilniejszych nieco Poznaniu czy Bytomiu - sytuacja jest podobna. Pominięcie tych ośrodków (przede wszystkim Warszawy i Gdańska, gdzie dynamika rozwoju choreografii, krytyki i badań o tańcu jest największa) jest o tyle dziwne, że program „Przestrzenie Sztuki” na pierwszym miejscu stawia umożliwienie pracy artystom pozbawionym na co dzień „stałego adresu”.

Nie traćmy jednak nadziei, bo ministerialny program w swoim założeniu zakłada objęcie całego kraju.

Co już przyniosły „Przestrzenie Sztuki”?

Program pilotażowy trwał od lipca 2020 roku, więc pierwszym okresem działania „w pełnym rozruchu” był kolejny sezon. Instytut Teatralny podsumowując 2021 rok podał, że „w ścieżce tanecznej zrealizowano niemal 600 różnego rodzaju wydarzeń, w które zaangażowało się prawie 500 artystów, gromadząc około 81 tysięcy odbiorców”. Natomiast w dwuletnim podsumowaniu „Przestrzeni Sztuki” Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca czytamy już, że „Przestrzenie Sztuki” to łącznie 3,4 tys. wydarzeń aktywizujących lokalne społeczności, 4,4 tys. zaangażowanych artystów i kilkaset tysięcy widzów. „Skalę i siłę oddolnego oddziaływania programu pokazuje liczba wszystkich osób, które asystowały przy tworzeniu i realizacji przedsięwzięć: 2450 (w tym prawie 650 wolontariuszy)”.

Ale najważniejszą zmienną jest to, że w działania związane z „Przestrzeniami Sztuki” włączyło się aż 240 instytucji i podmiotów partnerskich (sic!). I to właśnie świadczy nie tylko o wspólnej potrzebie angażowania się w „produkcję” sztuki, ale też o niebywałym potencjale tego programu w przyszłości (np. wzorem wspomnianych już Regionalnych Funduszy Filmowych).

Budująca jest także niezwykła różnorodność wydarzeń tanecznych, jakie powstały w tym programie. Mieliśmy m.in. Festiwal Screendance, lubelski projekt interdyscyplinarny „Work it!”, festiwal „Choreografie Miasta” w Łodzi, Łódź Street Dance Tour, warsztaty „Zdrowy tancerz – dietetyka” czy „Zanurzeni - rozwój zawodowy artystów 40+” w Białymstoku, warsztat „Twój moment mocy” w Łodzi skierowany do kobiet, nie mających doświadczenia z tańcem czy „Film and Edit THE DANCE!” w Kielcach, czyli warsztaty filmowania i montażu tańca dla twórców, tancerzy i choreografów.

Trzon projektów tanecznych to przede wszystkim rozmaite warsztaty, pokazy spektakli oraz produkcja premier (np. premiery spektakli w choreografii Agnieszki Janickiej, Natalii Kladziwej i grupy Zoki na Zoli w Łodzi czy „Pamiętasz, Nieobecna?” - projekt taneczny w wykonaniu tancerzy Teatru Muzycznego w Lublinie w oparciu o powieść „Mroki” Jarosława Borszewicza). Ciekawą propozycją było też widowisko na styku tańca i mody „Cztery Pory Roku” zrealizowane przez operatora w Kielcach a wystawione w czterech miastach, które było projektem integracyjnym artystów z kręgu kultury niezależnej, artystów amatorów oraz osób debiutujących w wydarzeniu artystycznym. Część „Jesień” w tym projekcie realizowała Szkoła Tańca Progres z Ostrowca Świętokrzyskiego, część „Zima” - szkoła Kieleckiego Teatru Tańca, część „Wiosna” opracował Koniński Teatr Tańca, natomiast część „Lato” poświęcono modzie. W pokazie mody zaprezentowano projekty przygotowane przez Paulinę Stefanię Bździkot oraz Małgorzatę Słoniowską, a w roli modeli wystąpiła młodzież ze szkoły Kieleckiego Teatru Tańca, Zespołu Tańca i Inscenizacji Plejada ze Starachowic oraz osoby, dla których udział w wydarzeniu modowym był debiutem. Ten projekt idealnie pokazuje ideę całych „Przestrzeni Sztuki”.

Na jednym przykładzie

Niezwykłe urozmaicenie wydarzeń można zauważyć także analizując programy poszczególnych operatorów czy beneficjentów „Przestrzeni Sztuki”. Przyjrzyjmy się ofercie wspomnianego operatora kieleckiego, aby dostrzec potencjał drzemiący w poszczególnych miastach wspieranych w tym programie przez ministerstwo.

Kielecki Teatr Tańca w ramach jednego roku uczestnictwa (2021) zaprosił widzów na projekt edukacyjno-archiwizujący „Świętokrzyska Raga - Wytańczyć poezję”, spotkania konkursowe „Ciało wzruszone”, projekt prozdrowotny „Kuchnia w tańcu - wideoblog kulinarny”, projekt edukacyjno-popularyzatorski „W dwóch słowach o tańcu”, warsztaty z pedagogami, warsztaty taneczne dla seniorów, warsztaty „Idę przez życie tanecznym krokiem”, wydarzenie edukacyjne „Dancing Outdoors” (zdjęcia z tego wydarzenia zostały później zaprezentowane na trzech wystawach), cztery prezentacje repertuarowe spektaklu „Cztery Pory Roku” w Ostrowcu Świętokrzyskim, Jędrzejowie, Starachowicach i Kielcach, projekt edukacyjny „Taniec w literaturze” i „Nauczyciel w podróży”, projekt społeczny „Ballady bez romansów. Mickiewicz Wzruszony”, warsztaty artystyczne „Film and Edit THE DANCE!”, udostępniał także salę warsztatową, zrealizował rezydencję artystyczną i wystawił kameralną premierę „Blisko”.

Tylko na podstawie tego jednego spisu (obejmującego 17 projektów i 23 wydarzenia) widać, że mówimy o programie, jaki z powodzeniem wypełniłby całoroczny kalendarz dowolnej organizacji pozarządowej. Taka organizacja zostałaby zauważona na swoim rynku jako gracz, z którym należy się liczyć, bo upraszczając realizowałaby nowe wydarzenie co dwa tygodnie przez cały rok. Otrzymanie takich możliwości to dla wielu polskich NGO’sów po prostu spełnienie marzeń i szansa na silne wsparcie rozwoju tańca w regionie.

Stąd też należy przypuszczać, że jest wielu chętnych do uczestnictwa w „Przestrzeniach Sztuki” w nadchodzących latach, szczególnie w charakterze operatora tego programu. I że nie brakuje takich chętnych także w Warszawie.

Tymczasem musimy się zadowolić pokazami gościnnymi – najbliższa prezentacja realizowana w ramach „Przestrzeni Sztuki” to gościnny pokaz „Lithos” w choreografii Jacka Owczarka, 24 listopada 2022 r. w Mazowieckim Instytucie Kultury (w ramach „Centralnej Sceny Tańca”). Oby to był dobry prognostyk...

Sandra Wilk, Strona Tańca